Usterki i ich samodzielna naprawa, czyli jak być majstrem w swoim domu

Każde, nawet najsolidniejsze, rozwiązania muszą się kiedyś zepsuć. Przeważnie dzieje się to w najmniej pasującym momencie, ciężko jest uciec od Praw Murphy’ego. Większość firm zakończyła swoją pracę w danym dniu, a gdy już znajdziemy specjalistę, który zgodzi się przyjechać i dokonać naprawy to cena tej usługi zwala nas z nóg. Wymiana całej rzeczy na nową nie jest ani ekonomiczna, ani ekologiczna. Są rzeczy, które warto zostawić fachowcom, zwłaszcza, jeśli się na nich zupełnie nie znamy, spośród pozostałych rzeczy wiele jest do samodzielnego naprawienia.

Gdzie szukać wiedzy

Przystępując do naprawy usterki nie jesteśmy skazani tylko na siebie, Internet jest pełen wartościowych materiałów. Można rozpocząć szukanie od for tematycznych poświęconych danemu sprzętowi,  szukać na sprawdzonych forach jak muratordom czy elektroda, jak też wejść na stronę Youtube i poszukać vloga zawierającego przydatne informacje dotyczące danej awarii. Jeśli się mocno spieszysz, a problem jest z gatunku popularnych, wpisujesz interesujące Ciebie słowa kluczowe w wyszukiwarkę i szukasz po wynikach. Właściwy dobór słów jest tutaj niezmiernie ważny, zbytni słowotok może zmylić wyszukiwarkę, przez co otrzymasz gorszej jakości sugestie. Załóżmy na moment, że zaczęła przeciekać bateria prysznicowa, zlokalizowałeś usterkę i sądzisz, że przyczyną usterki jest głowica ceramiczna. Wpisujesz więc „wymiana głowicy ceramicznej w baterii” (zwróć uwagę, że przeglądarka sama w miarę pisania próbuje dopowiedzieć Tobie czego szukasz) i przeszukujesz wyniki. To naprawdę zadziwiające i jednocześnie bardzo sympatyczne, że każdy z nas ma do swojej dyspozycji taką encyklopedię wiedzy, w dodatku często bardzo przystępnie opisaną.

Wiem co i jak mam naprawić, tylko czym? O wyposażeniu każdego domowego warsztatu

Opis naprawy usterki jest mocno podobny do przepisu kulinarnego: wiesz co musisz zgromadzić i następnie jak tego użyć, aby uzyskać żądany efekt końcowy. Niektóre z wymaganych sprzętów mają bardzo wąski zakres zastosowania i nadają się tylko do specyficznych zadań. Poza nimi jest bardzo szeroka uniwersalnych narzędzi, które mogą być użyte do wielu różnych celów, dlatego każdy, niezależnie od rodzaju lokum i jego metrażu, powinien posiadać swój podręczny narzędziownik. Co najczęściej wchodzi w jego skład?

  1. Wkrętaki płaskie oraz Phillipsa (krzyżowe) –  Jedno z podstawowych narzędzi każdego majsterkowicza. Jeśli potrzebujemy coś rozebrać, sięgamy po wkrętaki. Płaskie modele świetnie nadają się także do podważania zatrzasków elementów plastikowych. Innymi słowy – trzeba je mieć. Na początku proponuję zaopatrzyć się w kilka podstawowych rozmiarów, z czasem każdy zobaczy, czego używa najczęściej i czego mu potrzeba.
  2. Szczypce uniwersalne (kombinerki) – kolejny bezwzględnie wymagany przedmiot. W rękach umiejętnego majsterkowicza pomogą naprawić uszkodzone kable, naprawią zerwane linki, pomogą dogiąć przygotowany element.
  3. Wiertarka lub wkrętarka z kompletem wierteł. Bez nich nawet zamocowanie ramki ze zdjęciem wydaje się wielkim zadaniem. Dla zachowania dobrych relacji z sąsiadami warto zaopatrzyć się w porządne wiertła, dzięki temu wykonamy pracę szybciej. UWAGA! Przed wierceniem upewnij się, że nie wiercisz niebezpiecznie blisko przewodów elektrycznych lub rur hydraulicznych.
  4. Zestaw taśm. W skład tychże powinny wchodzić na początku taśma izolacyjna, taśma silikonowa i szara taśma. Przechowywane w nienasłonecznionym miejscu nie starzeją się, a klej na nich będzie trzymał latami. Do doraźnych i nagłych napraw są niezastąpione. 
  5. Multimetr, próbnik, lutownica i cyna. Wymienione artykuły to niezbędnik każdego elektryka, nawet tego początkującego. Z ich pomocą możemy naprawić nawet z pozoru skomplikowaną awarię. UWAGA! Dla własnego bezpieczeństwa należy zawsze zadbać o odłączenie prądu. Jeśli pracujemy na instalacji elektrycznej wyłączamy bezpiecznik i upewniamy się (korzystając z próbnika), że na interesującym nas odcinku nie ma już napięcia. Gdy pracujemy na urządzeniu bezwzględnie odłączamy je od gniazdka. Będąc przyzwyczajonym do wszechobecnego prądu w naszym otoczeniu można łatwo zapomnieć, jak szkodliwy jest jego przepływ przez nasze ciało.
  6. Klucz szwedzki. Pojedyncze narzędzie do podstawowych prac hydraulicznych. Dla kogoś z ograniczonym miejscem zbawienie, pozostali powinni się raczej wyposażyć w:
  7. Zestaw kluczy płaskich i oczkowych. Klucze oczkowe często występują w postaci „walizki” zawierającej dużą ilość dodatkowych elementów, grzechotki i przedłużki. Mając taki zestaw możemy skręcić lub rozkręcić meble, wymienić uszkodzony element czy dokonać prostej naprawy w samochodzie.
  8. Pozostałe elektronarzędzia. Nie są one niezbędne i dla kogoś z ograniczoną ilością miejsca mogą stanowić pewien problem. Jeśli jednak dysponujemy miejscem i często majsterkujemy są one bardzo przydatne.
  9. Narzędzia i części do rzeczy, które nam się często psują. Jeśli, nawiązując już do wcześniejszego przykładu, wiemy, że mamy bardzo twardą wodę i często musimy wymieniać głowiczki w bateriach, uszczelki, perlatory, itp. to warto zaopatrzyć się w ich pasujący zapas. Warto zakupić także klucze w odpowiednim rozmiarze (jeśli jeszcze nie mamy), i klucz nastawny do rur. Analogicznie z innymi rzeczami, które, przez złośliwość losu lub specyficzne warunki, psują się częściej niż inne.

Gotowi? Naprawiamy!

  • Przed rozpoczęciem pracy uprzątnij miejsce pracy. Możesz go potrzebować więcej, niż początkowo sądzisz.
  • Przy demontażu urządzeń o dużej ilości części i śrubek posiłkuj się smartfonem lub aparatem, rób zdjęcia lub filmy z demontażu. Znacznie ułatwi to Tobie późniejszy proces składania, a może z zebranych materiałów uda się Tobie przygotować poradnik, który będzie użyteczny dla kogoś innego?
  • Zaplanuj sobie więcej czasu niż to wynika z powszechnie dostępnych informacji. Zardzewiała śruba czy zerwany gwint mogą kosztować dużo dodatkowego czasu.
  • Nie denerwuj się nadmiernie, jeśli od razu nie będzie wszystko wychodzić. Z czasem będzie szło Tobie coraz lepiej.
  • Po wykonanej naprawie nie spiesz się z montażem. Jeśli poświęciłeś już tyle czasu to pięć minut więcej nie zrobi większej różnicy. Są materiały które szczególnie nie lubią pośpiechu, jak plastiki i delikatne płyty. Ostatnią rzeczą, jaką chcesz, jest połamanie obudowy podczas składania.
  • Posprzątaj narzędzia i ewentualne ślady działania i ciesz się z wykonanej pracy i zaoszczędzonych środków.
Close